piątek, 28 lutego 2014

Ogromniasty miś :)

Jak już wiecie zapewne całkiem niedawno (lub dawno - jak kto woli) szyłam wielkiego misia. I uszyłam. Skończyłam 13.02 wieczorem - tuż przed Walentynkami. Ale, że mam trójkę dzieci i ciągły deficyt czasowy to publikuję efekty dopiero teraz. Misiek jest naprawdę giga wielki bo ponad metr ma wysokości. Największą ma głowę i brzuszek (efekt zamierzony). Dla porównania zdjęcie samej (niedokończonej) głowy z misiem TVN


No i efekt końcowy :)









Kacperek misia kocha bardzo bardzo :) co widać. Prześcigają się z Bartusiem w przytulaniu i całowaniu go. Na szczęście misiek jest na tyle duży, że wystarcza dla nich obu. Miałam niemały kłopot ze znalezieniem materiału na niego. Nigdzie nie mogłam znaleźć pluszu odpowiedniego. W końcu zdecydowałam się na zakup kilku pluszowych kocyków. I jak? Może być? Tak wielkiej zabawki nigdy wcześniej nie szyłam.


8 komentarzy:

  1. super jest ten miś:) zapraszam do siebie zielonakokarda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam, widziałam :) i dodałam do obserwowanych blogów. Zachęcam również do obserwowania mojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ło matulu! Czad! No to wiem co będę szyła jak pokończę wszystkie dotychczasowe zamówienia (tylko czy taki stan kiedyś nastąpi? :-))Widzę też, że Pani synek jest równie całuśny jak mój Ryś, który nie przejdzie obok żadnej zabawki jeśli jej wcześniej buziaka nie sprzeda :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam w planach masę rzeczy do uszycia tylko doba się jakoś wydłużyć nie chce. A synek całuśny bardzo ;)

      Usuń