wtorek, 1 lipca 2014

Nowe - a jednak stare. Decoupage

Kiedyś wspomniałam, że próbowałam rożnego rodzaju rękodzieła. Był taki okres, że zachciało mi się decoupage. Z jednych prac byłam zadowolona bardziej, z innych mniej. Większość "poszła" do znajomych. Mi została chyba tylko jedna herbaciarka. Chciałabym pokazać na początek jedne z moich pierwszych prac - niezbyt chyba udane. Tak to jest jak chce się nowego i to od razu obłe kształty, które łatwe w obróbce nie są. No i jednak na swoje usprawiedliwienie dodam jeszcze, że to nie drewno. A w drewnie dłubie się chyba najłatwiej :) Robiłam to kilka lat temu, teraz głównie szyję. Jako pierwsze - strusie jajo :) tyle lat stało sobie na półce. Ostatnio Kacperek grał nim w piłkę i pękło na pół :( nadal nie wiemy jak to możliwe.






Druga - butelka. Nigdy jej nie skończyłam...w sumie nie wiem dlaczego :P


I ostatnia - bombka na choinkę. Wyszła fajnie. Nadal ją mamy i wieszamy co roku. Dobrze się trzyma, farbka z niej nie schodzi. Przepraszam za jakość zdjęć, ale robione były kilka lat temu, telefonem takim sobie


Na razie to tyle :) O wakacjach też będzie, ale muszę pogadać z synem, żeby mi użyczył kilka swoich cudnych zdjęć! Ja biegam tylko z telefonem (za leniwa jestem na aparat) za to On robi naprawdę piękne zdjęcia aparatem (kto nie wierzy niech sprawdzi https://www.facebook.com/99MyPhoto99 )


6 komentarzy:

  1. Oj to lepsza jesteś ode mnie. Ja zrobiłam jedną rzecz i mi do końca nie wyszła :(

    OdpowiedzUsuń
  2. nawet jeśli robione telefonem, to i tak bardzo ładnie wyszły. :) nie mówiąc już o tym, jak pięknie wyglądają Twoje rękodzieła. ja, jako osoba posiadająca dwie lewe ręce do takich rzeczy, zazdroszczę zdolności i talentu. :)
    pozdrawiam.
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! No i zapraszam częściej :) tutaj i na fp :)

      Usuń
  3. nie no fantastycznie to wygląda ! brawa :)
    Pozdrawiam
    www.kayenn.pl

    OdpowiedzUsuń