czwartek, 10 lipca 2014

Wakacje!

Obiecany post - nieco spóźniony, ale najpierw się ogarnialiśmy po dwutygodniowej nieobecności, a teraz mamy mały remont i ogromny bałagan.
Kacperek śpi więc liczę, że uda mi się skończyć i opublikować posta :)
Ale do rzeczy! Na wakacje wybraliśmy się do Międzyzdrojów. Wszyscy dziwili się, że znad morza jedziemy nad morze, a nie w góry...mieliśmy w tym swój ukryty cel. Kiedyś mieszkaliśmy w Świnoujściu, ja przez kilka lat, a mój mąż przez ponad 12 - bo tam pracował. Bardzo chciałam najstarszemu synowi pokazać gdzie spędził pierwsze lata swojego życia. I się udało! Dawid jest zachwycony Świnoujściem! Ja jestem w lekkim szoku. Ostatni raz byłam tam kilka lat temu, a teraz? Bardzo się pozmieniało. W zasadzie poza kilkoma niezmiennymi punktami, sklepikami zmieniło się wszystko. Nie będę tu wymieniać tego co jest takie samo a co nie, bo i po co? Grunt, że pozmieniało się bardzo. Chodziliśmy po mieście i pokazywaliśmy Dawidowi co tu kiedyś było itd :) fajnie. No nie da się tego opisać. Niby byliśmy w Międzyzdrojach, ale Świnoujście odwiedziliśmy kilka razy. Było na naszej stałej trasie wycieczkowej :)
Przed samym powrotem do domu zgadałyśmy się z mamą Szymka - Sandrą - tu link do Niej dla zainteresowanych http://swiatszymka.blogspot.com/ Sandra to świetna dziewczyna. I wspaniała mama. Muszę się przyznać, że po spotkaniu z Nią postanowiłam przeczytać całego Jej bloga. Pewnie jak każdy ma chwile słabości, ale to jak zajmuje się Szymkiem jest godne podziwu. Być może dla niektórych to nic nadzwyczajnego, ale niewielu jest rodziców czytających dzieciom książki prawie od urodzenia lub zabierających maluszki na basen (również prawie od urodzenia). Poza tym Ona nie obserwuje swojego dziecka, jak ten się bawi. Ona bawi się razem z nim. Biega, skacze itd. Sandra jest straszną optymistką, ma milion pomysłów na minutę i mam wrażenie, że wszędzie jej pełno. Czerpie z życia pełnymi garściami i tego samego uczy Szymona. Aaaa Szymek i Kacperek są praktycznie w tym samym wieku :) Szymon jest tylko tydzień starszy od Kacpra! Szkoda, że tak daleko od siebie mieszkamy :( a tu kilka zdjęć naszych chłopaków (zdjęcia zapożyczone z bloga Sandry - mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko temu?)





Jakoś nie było okazji ani czasu na robienie fotek, byłyśmy zajęte rozmową :) 
A w dalszej części zdjęcia robione przez mojego syna - tu link do jego fanpage https://www.facebook.com/99MyPhoto99

Jezioro Turkusowe



Zagroda Pokazowa Żubrów w Wolińskim Parku Narodowym


Skansen Słowian i Wikingów w Wolinie. Pojechaliśmy tam na obchody Nocy Świętojańskiej, dzięki czemu mogliśmy wziąć udział w wielu ciekawych zajęciach. Strzelaliśmy z łuku, rzucaliśmy oszczepem, robiliśmy wianek na konkurs. Chłopaki robili świece z wosku pszczelego (nie wiedziałam, że wosk tak ładnie pachnie miodem), lepili z gliny, wybijali monety i kręcili kulki z filcu. Pewnie coś ominęłam...grunt, że było bardzo fajnie :P

Fort Gerharda i widok z latarni morskiej w Świnoujściu (też weszłam chociaż mam lęk wysokości :))



Wiewiórka która przebiegła nam drogę w Parku Zdrojowym w Świnoujściu (Sandra pamiętasz?)

Wiatrak Stawa Młyny w Świnoujściu i Świnoujska plaża




Zachód słońca w Międzyzdrojach (staraliśmy się chodzić codziennie oglądać zachody słońca)


A na koniec mój kochany rekinek :)

Wakacje zaliczam do udanych, nawet bardzo. Pogoda dopisała, słoneczko świeciło, plażing i smażing też zaliczyliśmy. Odwiedziliśmy również trzy małe niemieckie przygraniczne miasteczka - Ahlbeck, Heringsdorf i Bansin. Byliśmy tuż przed początkiem sezonu,a i tak turystów była cała masa! 
Poza tym Kacperek przy wygłupach dał mi z główki w nos, coś gruchnęło, bolało jak diabli, więc musieliśmy odbyć nieplanowaną wycieczkę do szpitala. Tym sposobem zwiedziliśmy również szpital w którym leżałam na samym początku ciąży z Dawidem :) pan doktor powiedział, że kości nie są przesunięte a nosa w gips się nie wkłada, więc samo się zrośnie :) hehe atrakcji planowanych i nieplanowanych mieliśmy sporo, ale przynajmniej się nie nudziliśmy. Było naprawdę fajnie. Aż żal było wracać do domu i do szarej rzeczywistości. 
Pisałam już, że pokazaliśmy Dawidowi wszystkie mieszkania w których mieszkaliśmy? Pokazałam mu gdzie się bawił w piaskownicy, gdzie chodziliśmy na place zabaw. No i naszą rocznicę ślubu - szesnastą już - również spędziliśmy tam :) Super wakacje i super wspomnienia :)





10 komentarzy:

  1. Twój syn robi piekne zdjęcia <3

    A z tym chwaleniem mnie, przesadziłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam. Napisałam zgodnie z prawdą :) takie wrażenie na mnie zrobiłaś.

      Usuń
  2. Fajny ten Twoj blog,dobrze sie go czyta,I wakacje mialas super,my narazie czekamy na wolne...praca,szkola,ale juz niedlugo.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i zapraszam do zaglądania :) Wakacje fajne, ale po trzech latach spędzania ich w domu czuję niedosyt i proszę o jeszcze :P

      Usuń
  3. My byliśmy w Krynicy Górskiej. Kiedyś jeździłam tam z rodzicami, potem z mężem, a teraz chcieliśmy pokazać ją synkowi. Niestety miejscowość mocno straciła na uroku, bo akurat główna atrakcja - pijalnia wody wyglądająca jak wielki ogród tropikalny - jest w kapitalnym remoncie i przy okazji pół deptaku jest zamknięte. Cóż, podróże sentymentalne nie zawsze wypadają tak jak to było kiedyś, ale i tak spędziliśmy miło czas :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że miło spędziliście czas i odpoczęliście od codzienności :) nigdy nie byłam w Krynicy Górskiej także wszystko przede mną. Może już będzie po remoncie jak tam trafię?

      Usuń
  4. rewelacyjny wyjazd i pięknie to wszystko opisałaś. :) takie wycieczki dawnymi śladami są niesamowite, uwielbiam jak mnie tak rodzice (albo teraz znajomi już bardziej) oprowadzają po miejscach, gdzie kiedyś mieszkali, żyli, pracowali i mówią jak to wszystko się zmieniło.
    w Świnoujściu byłam tylko przejazdem, chociaż właściwie przepływem, bo wpływaliśmy tam do Szczecina i dosłownie na kwadrans się zatrzymaliśmy, żeby jeszcze zapasy uzupełnić, ale pamiętam tą latarnię na cyplu, też gdzieś na zdjęciach ją mam. bardzo żałuję, że z Krakowa mamy tam strasznie duży kawałek do przejechania, ale planuję się wreszcie wybrać w te okolice z chłopakiem, bo piękne są tamte rejony i mnóstwo rzeczy do obejrzenia jest. :)
    pozdrawiam.
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto się tam wybrać. Jak tylko będziesz miała okazję to jedź. Świnoujście jest piękne! Kocham to miasto, a moje dzieci snują plany, że kiedyś tam zamieszkają :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. To prawda :) dziękuję i również pozdrawiam :)

      Usuń