wtorek, 26 sierpnia 2014

Wspomnienia... czyli co się wydarzyło 15 lat temu :)

Dzisiaj nie będzie o szyciu, decoupage, szydełkowaniu, wyszywaniu itd. Dzisiaj będzie wspomnieniowo :) . Dokładnie 15 lat temu - 27.08.1999r. o godzinie 18.20 powitaliśmy na świecie naszego najstarszego synka Dawida. Przebiegu porodu recenzować nie będę ;) wspomnę jedynie, że łatwo nie było. Całą ciążę studiowałam poradniki, chodziłam do szkoły rodzenia itd. a mój poród i tak nie był książkowy. Trwał prawie 16 godzin, a synka dali mi dopiero dnia następnego, jak już go ustabilizowano na tyle, że nie było obaw o jego życie. Ta maleńka kruszynka podporządkowała sobie cały nasz świat, przewróciła nasze życie do góry nogami. Swoim przyjściem na świat pokazała nam jak to jest kochać ponad wszystko. Pojawił się ktoś za kogo byliśmy skłonni nawet oddać życie. Pomimo tego, że Dawid to już prawie dorosły mężczyzna, dla nas nadal jest i zawsze będzie naszym maleńkim synkiem którego kochamy najmocniej na świecie :) (Bartusia i Kacperka też kochamy najmocniej na świecie oczywiście!) Dawidku to Twój wielki dzień,  Twoje święto!  Życzymy Ci aby każdy dzień Twojego życia był wyjątkowy,  piękny, przepełniony radością. Życzymy Ci zdrowia na wszystkie lata Twojego życia. Kochamy Cię! Mama, tata, Bartuś i Kacperek. 

Pierwsze uszytki Bartka

Mój siedmioletni syn bardzo chciał nauczyć się szyć na maszynie i uszyć sobie samodzielnie pluszaka. A ja po prostu nie mogłam o tym nie napisać, bo tak świetnie sobie poradził. Jako pierwszy powstał pająk SPIDER - ma nogi z drucików sensorycznych i dlatego potrafi chwytać się różnych przedmiotów :) Spidera pokazywałam już na facebooku, ale nie każdy ma tam konto.

wtorek, 19 sierpnia 2014

Pierwsze koty za płoty :)

W zasadzie to powinnam była napisać nie koty a potworek i sowa! Zrobiłam parę rzeczy na szydełku, ale czapki jeszcze chyba nie. Ostatnio stwierdziłam, że koniecznie muszę zrobić Kacperkowi czapkę. Po prostu czułam taki wewnętrzny przymus ;) a jak mus to mus prawda? Włóczkę miałam kupioną już kilka miesięcy temu, musiała nabrać mocy urzędowej ;) i tak sobie leżała i leżała (nie ona jedna zresztą) aż w końcu nadszedł TEN dzień. Wyjęłam włóczki, szydełka i zaczęłam dumać jak ta czapa ma wyglądać. Myślałam, a myślenie moje wspomagałam przeglądaniem netu, a jakże :) i padło na potworka. Zaczęłam robić pojedynczą nitką - włóczka cieniutka (ninni bebe nako) to się nadłubałam, ale tak jakoś mocno mi się ta czapka rozszerzała. 


czwartek, 7 sierpnia 2014

Pudełko na biżuterię i chustecznik

Dzisiaj pokażę Wam prezent jaki dałam siostrze na urodziny (ze 2-3 lata temu, nie pamiętam :), ale ma go do dziś) jest to komplet wykonany techniką decoupage - pudełko na skarby (może być na biżutki ;)) i chustecznik. 
Pudełko kupione w markecie było nieciekawe (żeby nie powiedzieć brzydkie), a chustecznik był zwykły drewniany - przeznaczony do przystrojenia. Nie pokażę jak było przed bo zwyczajnie nie zrobiłam zdjęć, za to pokażę jak wyszło po :)
Motyw to magnolie - uwielbiam! Są śliczne i nie potrzeba już nic więcej by efekt był cudny. Nie wiem jak Wam ale mi ten komplet baardzo się podoba :)

piątek, 1 sierpnia 2014

Worek żeglarski / marynarski / plecak - tutorial

Kolejny (obiecany) tutorial szyciowy.  Tym razem coś łatwiejszego :) i nie zamierzam Was teraz katować tutorialami za każdym razem kiedy coś uszyję, więc bez obaw. Ale jeśli jest coś co chcielibyście uszyć a nie wiecie jak - piszcie. Jeśli będę to akurat szyła, nie omieszkam "obfocić" i opisać.

Potrzebujemy:
- dwa kawałki materiału o wymiarach 37 cm x 53 cm - to przód i tył worka (materiał może być odpowiednio większy lub mniejszy - w zależności od tego jakiej wielkości worek chcemy uszyć, należy pamiętać o zapasie na szwy i podłożenia)


- kawałek materiału o wymiarach 21 cm x 26 cm - to kieszeń (tu jak wyżej - ogranicza nas jedynie wielkość worka - wiadomo, że kieszeń nie może być raczej od niego szersza)


- sznurek - dla dorosłej osoby około 4 m