piątek, 7 listopada 2014

Minky, minky czyli post z elementami materiałoznawstwa odzieżowego.

Post powstał przy współpracy z dresowka.pl

Słowem wstępu - pecha mamy jakiegoś ostatnio. Angina, rotawirus, a we wtorek Kacperek rozbił główkę. Rana nieduża, ale głęboka. Pojechaliśmy na SOR sprawdzić czy czaszka cała. Na szczęście cała. Neurologicznie też w porządku. Niestety bez szycia się nie obyło. A że mało szwów to zszyli go bez znieczulenia! Bo znieczulenie to dwa dodatkowe bolesne ukłucia... 
Wracając do postu - już na początku chciałabym nadmienić, że specem nie jestem ale w szkole miałam, lubiłam i trochę się znam (przynajmniej w moim mniemaniu).
Otóż mnie uczono (dobrych kilka.....hmmm naście ;) lat temu, ale raczej w tej dziedzinie nic się nie zmieniło), że włókna dzielą się na naturalne i chemiczne. Naturalne zaś dzielą się na roślinne, zwierzęce i mineralne a chemiczne na sztuczne i syntetyczne. To tak w dużym skrócie, podział na tym się nie kończy. 
Ja dzisiaj chciałabym zająć się tematem tak osławionego w ostatnim czasie minky.
Otóż minky to włókno chemiczne, poliester. Tak jak zwykły polar. Tyle, że inaczej tkane. Minky ma włoski, jest mięciutkie, milutkie, cudowne. Nie rozumiałam tego fenomenu dopóki sama go nie dotknęłam. Zwariowałam i zaopatrzyłam się w tzw. tłuste ćwiartki w CraftoholicSHOP. Nie będę pisać ile na nie wydałam bo do tej pory cierpnie mi skóra na samą myśl (a było to dobrych kilka miesięcy temu). Nad pocięciem każdego kawałka długo się zastanawiałam, bo zwyczajnie było mi szkoda... Z jednej strony drogie, z drugiej strony mało (no bo co to jest 1FQ?? toż to tyci tyci).
Ostatnio znalazłam alternatywę. Otóż sklep DRESOWKA.PL   słynący ze wspaniałej jakości dzianin dresowych wprowadził do sprzedaży minky. Nie jest to minky z Shannon Fabric, ale kto powiedział, że tylko stamtąd minky jest dobrej jakości a inne są już be? To tak jak by twierdzić, że kawa Jacobs to jedyna kawa oryginalna a pozostałe (np. Tchibo) to podróbki... Nie dajmy się zwariować. Poliester to poliester i nic tego nie zmieni. 
Powiem Wam, że przed wyjazdem na urlop nie miałam czasu uszyć Kacperkowi kocyka i podusi a wymyśliłam sobie, że musi być z minky właśnie. Nie chciałam płacić jak za złoto i  znalazłam ofertę Belle Petite. Zadzwoniłam z zapytaniem czy minky jest oryginalne (w sensie czy z Shannon... tak - ja też na początku uważałam, że to jedyne słuszne minky) zapewniono mnie, że tak, chociaż cena wskazywała coś zupełnie innego. Dlaczego o tym piszę? Dlatego, że jak przyszła przesyłka od razu zauważyłam (niewielką, ale jednak) różnicę. Poczułam się rozczarowana. I wiecie co zrobiłam? Położyłam poduszki które sama szyłam (z minky z Shannon) i tą poduszkę z Belle Petite. Zawiązywaliśmy sobie wszyscy po kolei oczy (poza Kacperkiem oczywiście) i  zgadywaliśmy która poduszka ma tzw oryginalne minky a które nie. I co? I to, że nie zgadliśmy ani razu... Jaki z tego wniosek? A no taki, że ja przestałam czuć rozczarowanie i uznałam, że jeśli trafię na minky nasze krajowe to nie będę przepłacać. Jest różnica wydać 80zł za metr a wydać 30zł za metr? Jest! Kolosalna! I jak dowiedziałam się, że DRESOWKA.PL pracuje nad tym aby wyprodukować i wprowadzić do oferty minky to kibicowałam im mocno. Codziennie niemalże sprawdzałam czy są jakieś nowe wiadomości na temat postępów prac. Aż przyszedł ten moment. Jest! Minky! I to od razu w 18 kolorach. Gramatura 250g/m2. Niby odrobinę cieńsze od tego amerykańskiego, ale szczerze? Dla mnie to nie problem, no bo kto szyje z samego minky? Minky szyje się zawsze w zestawie np. z bawełną, z dresem, z czymkolwiek. Nigdy solo. Z czystym sumieniem mogę polecić minky z DRESOWKA.PL bo jest zwyczajnie świetnej jakości. Mięciutkie, milutkie z wytłoczonymi kropkami i w wielu bajecznych kolorach. 

Taki oto zestaw (próbnik i minky w kolorze limonkowym) otrzymałam do przetestowania. 

Powyższe zdjęcia pochodzą ze strony http://dresowka.pl/


Oczywiście jak wszędzie pewnie można i w przypadku minky trafić na lepszą i gorszą jakość, natomiast tutaj osobiście miałam przyjemność przetestować to minky i jest świetne, świadczy o tym również duża liczba pozytywnych komentarzy na Ich fanpage na fb. Ja nie widzę sensu przepłacania za cło, akcyzę itd. no bo po co mam dopłacać  50zł na metrze jeśli świetną jakość mogę mieć taniej?? Poza tym jestem patriotką i wspieram rodzimy przemysł :)
Nie zamierzam nikogo przekonywać aby nie kupował minky z Shannon, piszę tego posta ponieważ irytuje mnie jak ktoś oferujący produkty z minky w niższej cenie od razu atakowany jest, że to przecież oszustwo bo minky nie jest oryginalne. Ludzie minky to nazwa handlowa poliestru tkanego w taki a nie inny sposób. Nie jest to nazwa włókna. Nazwa włókna to poliester. Więc czy się to komuś podoba czy nie minky to minky niezależnie z jakiej fabryki wyszło i nic tego nie zmieni. Jak chleb kupujecie to też twierdzicie, że z piekarni A jest oryginalny a z innych to już podróbka chleba? Chleb to chleb, kawa to kawa a minky to minky. Tak jak bawełna to bawełna itd. Każdy rozsądny człowiek wie, że jeśli jeden kocyk kosztuje 250 zł a inny tej samej wielkości 150 zł to oznacza to ni mniej ni więcej a jedynie to, że ten droższy jest z minky sprowadzonego a drugi z naszego krajowego (świetnej jakości i posiadającego certyfikat "TEKSTYLIA GODNE ZAUFANIA. Zbadane na substancje szkodliwe według Oeko-Tex® Standard 100". Dajmy ludziom wybór. To, że jakaś mama jest mniej zamożna nie oznacza, że ma rezygnować z zakupu dla swojego maluszka produktu z minky. Niech kupi - tyle, że tańsze. Ja się cieszę, że mam wybór, że nie muszę przepłacać. I naprawdę polecam tańsze minky. 
Z minky z dresowka.pl uszyłam poszewkę na poduszkę z kotem i dinozaura. 






Mordka kotka jest z minky z Shannon. Jak widać kropeczki mają odrobinę inny kształt (te z dresowka.pl są bardziej okrągłe), ale to tylko kwestia tłoczenia przecież a nie jakości. Wiem, że na rynku dostępne jest również minky z tłoczonymi serduszkami. Widziałam, ale nie dotykałam. Na temat jakości więc się nie wypowiem. Mogę się jedynie domyślać, że również jest fajne :)





Post powstał przy współpracy z dresowka.pl



18 komentarzy:

  1. Miałam już też przyjemność pracować na minky od dresówki i jest naprawę rewelacyjny :) Ukłon za ślicznego dinka ! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. w UK nie wolno w handlu uzywac nazwy minky, nazwa handlowa to dimple. Jakosciowo prawie to samo, roznice prawie nie odczuwalne natomiast cena o polowe nizsza :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. No więc właśnie. Ja nie twierdzę, że nigdy tego z Shannon nie kupię i nie będę używać. Twierdzę jedynie, że fajnie jest mieć wybór. Tym bardziej, że i cena i jakość jest po stronie naszego minky. Trzeba tylko kupować od sprawdzonego sprzedawcy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę koniecznie spróbować tego minky z Dresówki:) ale piszesz, jakby to był nasz krajowy produkt, wyprodukowany przez Dresówkę ("I jak dowiedziałam się, że DRESOWKA.PL pracuje nad tym aby wyprodukować i wprowadzić do oferty minky to kibicowałam im mocno" oraz "...że ten droższy jest z minky sprowadzonego a drugi z naszego krajowego") a na stronie dresowka.pl jest wyraźnie napisane że materiał sprowadzany jest z Chin. I kolorów tylko 12 widzę (coś przeoczyłam?) - szkoda że nie ma szarości!
    Jednak ma certyfikat bezpieczeństwa, więc na pewno się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę źle się wyraziłam. Pisząc o naszym krajowym minky i o tym, że dresowka.pl pracuje nad tym aby wprowadzić do sprzedaży minky na myśli miałam to, że to oni decydują o procesie powstania, składzie, gramaturze, o walorach itd. Mieli pełną kontrolę nad tym co i jak. Kolorów rzeczywiście mają 18 z tym, że jeden miał słabiej wytłoczone kropki przez co zastanawiali się czy go wprowadzić (wprowadzili w niższej cenie) jeśli teraz kolorów jest mniej to oznacza, że pozostałe się wyprzedały (ale pewnie jeszcze będą) co do samej produkcji to sklepy sprzedające towar nie mają fabryk by go produkować. Tak to jest ze słowem pisanym. Wielokrotnie czytając coś zastanawiam się "co autor miał na myśli" :)

      Usuń
  5. przyznaję się, że nie do końca wiem o co chodzi, bo na materiałach zupełnie się nie znam. jedyne co do mnie przemawia to cena i skoro, tak jak napisałaś, nikt nie zauważył różnicy, to faktycznie nie ma sensu płacić tyle razy więcej, żeby otrzymać takim sam produkt. ;)
    a dinozaur mi się bardzo podoba, generalnie napiszę tak jak zawsze, że zazdroszczę talentu i zdolności. :)
    a co do obserwowania, to mnie się pojawia, że mnie obserwujesz, więc chyba wszystko jest w porządku. :) mnie u Ciebie wszystko dobrze się pokazuje. :)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny blog, teraz dopiero zauważyłam, że byłaś u mnie :) zapraszam częściej I dodaję bloga do listy ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj:-) szukałam informacji na temat minky i trafiłam do Ciebie:-) jak piszesz nie ma różnicy w dotyku a czy pralas ten materiał? Bardzo mnie ciekawi czy nic się z nim nie dzieje po praniu??Bo szczerze bardzo mnie kuszą ceny w dresowka.pl pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnica w dotyku jest ale minimalna. Moim zdaniem zbyt mała by przepłacać. W międzyczasie wypróbowałam minky z innych źródeł i nadal uważam, że nie warto przepłacać. Co do prania - prałam raz. I nic się nie stało. Planuję napisać post ze zdjęciami minky z tych źródeł z których ja miałam okazję wypróbować :) proszę zaglądać na bloga i na fp

      Usuń
  8. http://allegro.pl/show_item.php?item=4987649008
    Witam, serdecznie zapraszam do zapoznania się z naszą ofertą tkanin obiciowych, dekoracyjnych, z przeznaczeniem na zabawki, koce, obrusy, narzuty, zasłony itp. W ofercie mamy również tkaninę Minky (u nas Hill), o której Pani pisze. Planujemy także powiększyć ją o nowe kolory. Zachęcamy do obejrzenia także innych aukcji.
    U nas Hill o gramaturze 225g/m2 za 12.50zł za 0.5m (1.50m szer.).
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena kusząca, kolory ładne (sprawdziłam na allegro ;)) ciekawa jestem jeszcze jaka jest w dotyku Wasza tkanina Hill. Gramatura troszkę niższa niż u innych, aleeee ten materiał nie występuje przecież solo.

      Usuń
    2. Cena kusząca, kolory ładne (sprawdziłam na allegro ;)) ciekawa jestem jeszcze jaka jest w dotyku Wasza tkanina Hill. Gramatura troszkę niższa niż u innych, aleeee ten materiał nie występuje przecież solo.

      Usuń
  9. Niestety ja trafiłam na "podróbki", których nie da się pomylić z oryginałem. O minky z dresówka.pl słyszałam i mam zamiar w najbliższym czasie wypróbować. Mam nadzieję, że się nie zawiodę, bo też uważam, że nie ma co przepłać, skoro można mieć podobny produkt w niższej cenie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję za podpowiedź. Ja właśnie wypróbowałam ten z dresówka.pl i jestem mile zaskoczona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny artykuł zwłaszcza że właśnie rozglądam się za tym materiałem w dobrej jakości i rozsądnej cenie. Czytając Twój wpis od razu weszłam na dresowka.pl żeby zrobić zamówienie, bo też uważam że trzeba nasze polskie wspierać.I tu pojawił się ZONK... czytam ładny opis przy minky a tam: "kraj pochodzenia CHINY".
    Totalna załamka. Nie wiem czy sie im pozmieniało coś czy niedopatrzyłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałas komentarze pod postem? W odpowiedzi na komentarz dalekoodidealu (8.11.2014 godz 8.50) wyjaśniłam co miałam na myśli pisząc "polskie minky". Że nie jest ono produkowane bez kontroli i sprowadzane do polski bezmyślnie, tylko że dresówka.pl w pełni kontroluje ten proces i czuwa nad wszystkim. Być może pojawiło się w sprzedaży minky produkowane w Polsce ale czy jakościowo jest dobre? W dzisiejszych czasach prawie wszystko powstaje w Chinach i jedne rzeczy są świetne bo mają nadzór a innych za darmo bym nie chciała bo ich jakość pozostawia wiele do życzenia. Ps. Podasz tego producenta/sprzedawcę polskiego minky? Może też się skuszę ;)

      Usuń
  12. P.S. Znalazłam za to inny sklep który jest polskim producentem "minky".

    OdpowiedzUsuń