niedziela, 23 listopada 2014

Mumochory czyli święta tuż tuż

Nie wiem czy znacie ale ja jak tylko zobaczyłam pierwszego - z marszu się zakochałam.  Są boskie, cudne, niepowtarzalne.  Tworzone z pasją i z sercem. Każdy inny, każdy wyjątkowy. O kim/czym mowa? O stworach mumochorach! Moje dzieciaki też przepadły jak je zobaczyły.  Strasznie chciały mieć. A że dzieci troje to trzy mumochory jedynie w grę wchodziły... wiadomo zima idzie, sporo wydatków a ja szyjąca - zapytałam więc mumochorową mamę o zgodę na uszycie samodzielnie stworów dla moich dzieci.  Fakt, mogłam nie pytać i uszyć, ale kiedyś ktoś zarzucił mi plagiat (wstyd się przyznać powiecie. Owszem może i tak,  ale prawda jest taka, że zrobiło mi się wtedy tak cholernie przykro bo nawet do głowy mi nie przyszło, że uszycie czegoś dla moich dzieci co wymyślił ktoś inny jest plagiatem. Teraz to już wiem.) Aleee wracając do tematu - zapytałam i dostałam zgodę :) było to w kwietniu tego roku.
Dopiero całkiem niedawno udało mi się wygospodarować trochę czasu na uszycie tychże cudnych stworów. Powstały dwa. Dla Dawida i dla Bartka.  Kacperek na razie pożycza od braci więc nie męczy mnie o uszycie dla niego też.  Chłopaki wybierali kolory minky (z tych co kupiłam daawno temu w craftoholicSHOP) obmyślali szczegóły, wygląd itd. W ten oto sposób powstały ich wymarzone mumochory.  Może nie są idealne ale ważne, że im się podobają.  Gdyby ktoś z Was zastanawiał się nad prezentem dla małego lub dużego członka rodziny/przyjaciela/dziewczyny/chłopaka/męża/żony/mamy/taty itd to polecam bardzo. Mumochory są dla wszystkich bez wyjątku.  Każdy jest tak bardzo boski!  Warte są każdej wydanej na nie złotówki.  Ja sama nie pogardziłabym takim prezentem.  Gorzej gdyby ktoś kazał mi zdecydować jak mój stworek ma wyglądać, raczej nie potrafiłabym się zdecydować, bo każdy nowy stworek wychodzący spod igły Kasi jest piękny. Zajrzyjcie na jej fp Tutaj :) i zamawiajcie już teraz, bo tuż przed świętami może być ciężko z terminami.  A moje nieidealne mumochorki wyglądają tak:

Ten szary z serduchem jest Dawida:



 Fioletowy Dyniek - Bartka:



A tu oba stworki razem:

Jak widać na powyższych zdjęciach - moim stworom trochę brakuje do ideału, za to Kasi stworki są idealne bez dwóch zdań, więc pędźcie do niej czym prędzej i ustawiajcie się w kolejce po prezenty świąteczne :)

3 komentarze: