piątek, 6 lutego 2015

Rzepy Nolle

Post powstał przy współpracy z firmą Nolle

Wybaczcie długą nieobecność. Tak wiem - ostatnio piszę to w każdym poście. Cóż - życie. Ciągle coś, jak nie dzieciaki chorują to naświetlania albo mi organizm odmawia posłuszeństwa. Czuję się okropnie od około 2 miesięcy. Mąż mnie w końcu pogonił do lekarza bo podejrzewał, że odezwało się moje dawne schorzenie. Niestety wygląda na to, że miał rację (wyniki laboratoryjne już odebrałam i nie są dobre) czekam jeszcze na jedno badanie i pędzę do lekarza. A później albo od razu dostanę leki albo skierowanie do specjalisty. Super po prostu. Bo za mało chemii codziennie w siebie pakuję. A co tam. Parę tabletek w tą czy w tą nie powinno robić dużej różnicy :/ to żart oczywiście bo robi i dla portfela i dla wątroby i tak dalej... bleeeeeee!