poniedziałek, 30 listopada 2015

Jesienna kurtka prawie jak minecraft

No dobra minecraft to to nie jest no ale kwadraciki są więc się liczy :) i wzór chłopięcy więc jest dobrze. Szyłam ją we wrześniu - na wariata. Syn średni jechał w poniedziałek na kilka dni na zieloną szkołę a ja stwierdziłam (w sobotę koło godz. 13) że przydałaby mu się nowa kurtka. No i zamiast pojechać i kurtkę kupić ja pojechałam do jednego z moich ulubionych sklepów po materiał. O dziwo znalazłam to czego szukałam (zawsze znajduję w końcu to sklep nie byle jaki tylko textilmar). Materiał to pikówka w typie minecraft - idealna dla chłopca zafascynowanego minecraftem. A do tego świetny metalowy zamek. Jest tak ładny, że szkoda go było zakrywać. Bez wykroju, totalnie na wariata - w sobotę po południu zaczęta a w niedzielę po południu skończona - kurtka dla syna :) Na zdjęciach bez odblasków, ale jakiś czas temu - zainspirowana radą koleżanki doszyłam taśmy odblaskowe na plecach, rękawach i kapturze.




6 komentarzy:

  1. Ekspresowa Kurteczka, no mieć taką Mamę to skarb.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W międzyczasie powstały jeszcze dwie. Będę musiała niedługo pokazać :)

      Usuń
  2. Nooo, uszyć na wariata taką kurtkę, to jest coś :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę w końcu pokazać moją i dziecięcą - mocy urzędowej nabrały to już na nie czas :P

      Usuń