wtorek, 29 grudnia 2015

Sukienka "dorosła"

No dobra nadszedł ten dzień kiedy w końcu pokażę Wam sukienkę którą uszyłam sobie w maju na komunię mojego siostrzeńca. Zupełnie nie miałam na nią pomysłu, poza tym jakoś ostatnio nie mam fazy na szycie "dorosłych" ubrań. O wiele większą frajdę sprawia mi szycie dla Kacperka :) wykrój z Burdy (nie pamiętam jakiej - była pożyczona więc nawet nie mam możliwości sprawdzić który to numer). Sukienka wyszła fajna ale niestety to prawdopodobnie nasza wspólna jednorazowa przygoda bo nie lubię sukienek, a szczególnie "takich" sukienek. Może nie mam nastu lat i figury modelki ale na codzień chodzę w dżinsach (po domu w dresach :P) i raczej nieprędko się to zmieni. Ok pokazuję kieckę zanim zmienię zdanie (aaa materiał oczywiście z Textilmaru :)) Nie sugerujcie się tym, że na manekinie sukienka "wisi" manekin jest niższy i ogólnie mniejszy ode mnie :P trochę było z nią zabawy ponieważ przód składa się z trzech części, tył z siedmiu, do tego rękawy (z malutkimi zaszewkami) i podszewka.